Może zwariowałam ale ostatnio naprawdę nie wiem za co się zabrać... Za dużo wolnego czasu? Chyba tak! Jeszcze do niedawna potrafiłam jakoś czerpać satysfakcję z życia i cieszyć się każdym dniem, dzisiaj jakoś tak wszystko mi totalnie obojętne. Tym bardziej, że nadchodzą ciepłe, słoneczne dni, więc powinnam cieszyć się jak szalona i robić wszystko dla siebie.
Paskudna pogoda dołuje, wiem, ale to chyba nie tylko ona jest powodem mojego dziwacznego zachowania. Mój ukochany chce wyjść do kina - nie mam ochoty, już nawet zakupy nie sprawiają mi takiej satysfakcji jak kiedyś. Mam tylko nadzieję, że to przejdzie, że ta obojętność to tylko takie chwilowe zachowanie. Bo jak nie to już całkiem oszaleję.
Ostatnio znajoma pokazywała mi ciekawe kolorowe książeczki dla dzieci. Nawet to mnie nie cieszyło. A powinno bo jeszcze miesiąc temu szalałam, że kupiłam już to i tamto dla mojego dzieciaczka. Czekam na zmiany. Nie wiem czy iść z tym do lekarza, czy psychologa czy co. Ponoć ta cała zmienność nastrojów to normalka. Ale jakoś już mnie to męczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz